Oceny zawodników Siena F.C. po meczu z Camaiore
Siena F.C. przeżywa trudne chwile, po porażce z Camaiore w ostatnim meczu drużyna znów pokazała, że problemy emocjonalne i brak skuteczności w ataku znacząco wpływają na wyniki. Poniżej prezentujemy szczegółową ocenę poszczególnych zawodników oraz trenera po tym rozczarowującym spotkaniu.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
OCENY ZAWODNIKÓW SIENA F.C. PO MECZU Z CAMAIORE
PAOLUCCI 5: Nie ponosi bezpośredniej winy za stracone gole, zwłaszcza przy dwóch ostatnich, gdy Magazzù mógł oddać strzał z kilku metrów bez żadnej presji.
CONTI 4: Po jego stronie Magazzù robił, co chciał.
CAVALLARI 5: Podstawowy skład po trzech miesiącach, dopiero drugi występ w sezonie (nie licząc Coppa Serie D). On także uczestniczy w fatalnym popołudniu drużyny.
ZANONI 5: Bardzo aktywny, szczególnie w pierwszej połowie. W defensywie jednak, gdy Camaiore atakuje, chwieje się jak reszta zespołu.
LOCONTE 5: Szkoda, bo nie zaczyna źle i notuje kilka ciekawych akcji. Później jednak wciągnięty w ogólny chaos.
VARI 5: Staje się groźny dopiero pod koniec meczu, gdy Camaiore prowadziło już 3:0.
BARBERA 4: Seria błędów technicznych i strat piłki, które negatywnie wpływają na pierwszą połowę.
ROSSI 5,5: Wchodzi na boisko przy już praktycznie rozstrzygniętym meczu, choć po spotkaniu z Montevarchi być może zasługiwał na miejsce w wyjściowym składzie.
VLAHOVIC 5: Groźny w pierwszej połowie i kluczowy przy jednej interwencji defensywnej przy stanie 0:1. Poza tym niewiele.
CIOFI 4: Nie do poznania: niedokładny, bez formy.
NARDI 4: Patrz Ciofi.
LIPARI 5,5: Pojawia się na boisku przy stanie 0:2 i kreuje kilka potencjalnie groźnych sytuacji.
NOCCIOLI 4,5: Prawie niewidoczny, nawet w roli, która powinna być jego naturalnym zadaniem.
MENGHI 4: Szkoda, bo był wyznaczonym napastnikiem na początku sezonu, ale nadal ma ogromne problemy pod bramką rywali. Marnuje dogodną okazję przy stanie 0:1, która, przynajmniej teoretycznie, mogła odmienić losy meczu.
TRENER BELLAZZINI 4,5: Kolejny "typowy" mecz jego zespołu: poprawna gra do trzydziestego metra, a potem całkowita bezradność pod bramką rywali oraz dekoncentracja w obronie. Problem wydaje się jednak bardziej mentalny i emocjonalny niż czysto piłkarski.