Niespodziewany debiut dla 16-letniego Palazziego. Teraz czeka go mecz z Grosseto
Z dnia na dzień, mając 16 lat, znalazł się na ławce pierwszej drużyny. Z minuty na minutę zadebiutował w Serie D na Artemio Franchi, stadionie swojego miasta. W trudnym meczu, gdy Siena F.C. przegrywała i musiała gonić San Donato Tavarnelle.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Giovanni Palazzi dobrze zapamięta ten dzień. Ten dzień, w którym zdobył oklaski stadionu gotowego go wspierać, pomimo złości i trudnej chwili. A emocje dla bardzo młodego bramkarza Bianconeri, który wszedł na boisko po czerwonej kartce Andrei Di Vincenzo, mogą się na tym nie skończyć. Jeśli klub nie zdecyduje się interweniować na mercato, to on będzie bronił bramki Robur w następną niedzielę na murawie Carlo Zecchini w Grosseto, w derbach z liderem, które tak bardzo leżą na sercu tym, którzy mają w żyłach barwy Bianconeri. Giovanni Palazzi i tak dobrze zna grupę trenera Tommaso Bellazziniego, bowiem brał udział w letnim obozie przygotowawczym z pierwszą drużyną.
Nie było jednak do przewidzenia, że debiut nadejdzie tak szybko. W końcu w ciągu kilku dni Siena F.C. straciła trzech bramkarzy: Mattia Michielan, niekwestionowany starter, który jest nieobecny od dwóch tygodni z powodu kontuzji i wróci dopiero w styczniu; Cristian Paolucci, który doznał kontuzji na treningu jako zastępca Andrei Di Vincenzo; Andrea Di Vincenzo, który wczoraj po niezrozumiałym błędzie otrzymał czerwoną kartkę i będzie musiał pauzować z powodu zawieszenia. To ciąg zdecydowanie pechowych wydarzeń, nie nowy dla Siena F.C. Także w zeszłym roku Robur musiał zrezygnować już po dwóch kolejkach z bramkarza, na którego postawił, Domiziano Tirelliego. Przybycie Niccolò Stacchiottiego wypełniło jego brak tylko na kilka meczów, zanim między słupki wrócił Andrea Giusti ze swoim bagażem doświadczenia.