Komentarze pomeczowe: Guido Pagliuca

Rozmiar tekstu: A A A

MECZ: "To był mój pierwszy powrót do Lukki w roli przeciwnika, to prawda, ale mam wspaniałą grupę chłopaków, o których wiedziałem, że dadzą z siebie wszystko, a nawet więcej. To sprawiło, że byłem spokojny nawet przed meczem. To jest grupa, która ma wielkie zaangażowanie i wartości moralne, co jest bardzo ważne dla trenera. Boisko na pewno nam nie pomogło, grało się na nim bardzo ciężko, ale mimo to próbowaliśmy".

KROK NAPRZÓD: "Jesteśmy trochę zawiedzeni, chociaż w ostatnich dwudziestu minutach musieliśmy znosić wejścia zawodników Lucchese. Kiedy wchodzą określeni zawodnicy, zazwyczaj zyskujemy przewagę, ale teraz po dośrodkowaniu straciliśmy gola. Przykro mi, ponieważ nasi chłopacy zasłużyli na wygraną po tym, co pokazali. Ale zdobyliśmy jeden punkt i to kolejny krok naprzód w kierunku naszego celu".

ROZGRYWKI: "Widzę dużą równowagę w tym sezonie. Każdy może wygrać z każdym i każdy może przegrać z każdym. Dominującym aspektem jest to, że zwłaszcza w rundzie rewanżowej jest wielkie zaangażowanie. Na szczęście mam chłopaków, którzy wkładają wszystko w każdym treningu. Jestem zadowolony z kibiców, którzy widzieli walczący zespół, ale jest mi przykro, że widzieli, jak zwycięstwo wymknęło się nam na ostatniej prostej i to już drugi raz w ciągu czterech meczów".

CEL: "Naszym celem jest awans do play-off, dzięki rozwojowi zespołu i grupy, aby dotrzeć do tych meczów z ideami, pomysłami i jednością celów, które pozwolą nam wykorzystać nasz potencjał z jak najlepszej strony. Jesteśmy na dobrej drodze, ale przed nami jeszcze sześć trudnych meczów, do których będziemy musieli jak najlepiej się przygotować. Dzisiejsze zwycięstwo dałoby nam wielkie morale, ale musimy zadowolić się tym dobrym punktem. Jeśli chodzi o skład, Lucchese, zwłaszcza po styczniowym mercato, myślę, że jest po pierwszej trójce".

iconautor: MentiX

icon 14.03.2023

icon23:47

iconźródło: sienaclubfedelissimi.it

iconfoto: acrsiena1904.it











Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze














Brak komentarzy