Cioni na ławce, Bellazzini przy dystrybutorze. I co teraz się wydarzy?
Niedziela zwykłego szaleństwa. Ciężka porażka ze Scandicci (które do tej pory nigdy nie wygrało z Bianconeri) ma znaczenie tylko częściowo. Anomalia ujawniła się przy czytaniu składów: w protokole meczowym, dokumencie przedstawiającym uczestników każdego spotkania, jako trener nie figurował Tommaso Bellazzini, lecz jego analityk meczowy, Giacomo Cioni. A jeśli asystent Nico Lelli, zawieszony, był na trybunach, to trener z Pizy w ogóle nie był na stadionie Artemio Franchi. Kilka godzin przed rozpoczęciem meczu zauważono go na stacji benzynowej przy Viale Cavour, jadącego na północ.
Jeśli podobają Ci się nasze treści i chcesz wesprzeć ich dalszy rozwój, zapraszamy do postawienia wirtualnej kawy na BuyCoffee! Twoje wsparcie pomaga nam tworzyć więcej ciekawych materiałów, a każda wpłata to dodatkowa motywacja i możliwość rozwijania portalu. Dziękujemy za każdą złotówkę!
Jak ustalił portal Fedelissimo Online, Tommaso Bellazzini przedstawił zwolnienie lekarskie, informując o swojej nieobecności na dzisiejszym meczu. Był to gest spektakularny, szokujący, wynikający z ostrej wymiany zdań z kibicami wczoraj podczas treningu w ośrodku treningowym Acquacalda. Decyzja ta zaskoczyła klub, który na razie postanowił zachować ciszę medialną.
Jutro klub powinien wydać oświadczenie, które prawdopodobnie pomoże nakreślić przyszłość ławki Robur. "Awans" Gilla Vorii, jak miało to miejsce pod koniec ubiegłego sezonu? Prowadzenie drużyny przez Nico Lelliego, mimo wszystkich trudności wynikających z bliskiej relacji z Tommaso Bellazzinim? Nowy trener? Szokujący, choć mało prawdopodobny powrót Tommaso Bellazziniego? Czas pokaże odpowiedź. Bo jedyną pewnością w piłce w Sienie od dawna jest to, że nigdy nie ma pewności.